Towarem może być wszystko. Nawet wolność.
Zainteresowałem się pewnym wydarzeniem, ale odpuściłem uczestnictwo, gdy poczytawszy o nim zrozumiałem, że chodzi o przyzwyczajenie mnie do tego, że wolność jest pojęciem względnym. A w zasadzie – fikcyjnym. Wyższy poziom abstrakcji związany jest w tym wypadku z faktem, że za ograniczenie własnej wolności trzeba jeszcze zapłacić. Niby niedużo, ale kto wie, co będzie za rok, dwa…?
Uwaga człowiek!
Gdybym zdecydował się tam pójść, musiałbym liczyć się z prawdziwymi szykanami.Procedury bezpieczeństwa są ostrzejsze niż przy wejściu do Białego Domu czy Knesetu w Jerozolimie. Nie wierzycie?
„Przy wejściu konieczne będzie okazanie ważnego dokumentu ze zdjęciem potwierdzającego tożsamość (...). Brak okazania dokumentu tożsamości skutkować będzie odmową wstępu (…)” – ostrzegli organizatorzy. Kontrola tożsamości to nie wszystko: „Każdy uczestnik wchodzący na teren obiektu EC1 zobowiązany jest do poddania się obowiązkowej kontroli bezpieczeństwa prowadzonej przez pracowników ochrony, w tym kontroli z użyciem bramek oraz ręcznych wykrywaczy metalu, a także przejrzeniu zawartości bagażu lub odzieży w celu wykluczenia wnoszenia niebezpiecznych przedmiotów”. Znaleziono też sposób na potencjalnych cwaniaków: „Osoby posiadające osobiste urządzenia medyczne (np. rozrusznik serca, pompę insulinową), które ze względów zdrowotnych nie mogą przejść przez bramkę z wykrywaczem metalu, zobowiązane są zgłosić ten fakt pracownikowi ochrony przedrozpoczęciem kontroli i mogą zostać poddane indywidualnej kontroli bezpieczeństwa”. No i co, wiecie już gdzie się wybierałem? Podpowiem – to nie więzienie. Jeśli nie – „lećmy dalej”: „Na teren obiektu nie wolno wnosić żadnych płynów ani szklanych butelek. W przypadku próby wniesienia napoju konieczne będzie jego wylanie przed wejściem.
Wyjątek stanowią mleko oraz napoje przeznaczone dla niemowląt i małych dzieci, a także płynne lekarstwa i środki niezbędne ze względów zdrowotnych, takie jak m.in. syropy, krople, roztwory medyczne, insulina (również w penach) czy płyny stosowane w terapii alergii”. I znów podpowiadam: nie jest to gabinet marszałka Sejmu RP, ani prezesa TVP S.A. w likwidacji... Cały felieton redaktora naczelnego Faktów po Mitach Dariusza Cychola na łamach tygodnika.