Bóg pokarał ludzi T. Rydzykiem. Ten odwdzięczył się dając mu Radio Maryja, które stworzyło Rodzinę zdolną do przynoszenia swoim twórcom gór pieniędzy.
Powyższe – jeśli przyjąć ryzykowne założenie, że Bóg istnieje – udowadnia, że kocha on pieniądze bardziej niż ludzi, ale nie jest wszechmocny. Gdyby był, sprawiłby, aby w Kłodawie wydobywano co roku 800 tys. ton, ale diamentów, nie soli (roczna wartość produkcji – ok. 1,5 tryliona złotych), Wisłą płynęło roztopione złoto (temp. topnienia – 1064,2 st. C), którego co 5 sekund byłoby tyle, że mogłoby ono wypełnić sanktuarium w Licheniu (przy kubaturze obiektu – 33 tys. m sześciennych dawałoby to 5,8 mln ton – 27 razy więcej niż wynoszą jego zasoby na świecie, a wartość tego kloca oscylowałaby na poziomie 3 biliardów złotych). Rozumiem, że skoro Jego syn jest królem Polski, a matka Jego dziecka królową Najjaśniejszej, powinien to zrobić, ale…
Skoro tego nie zrobił i woli karmić się „wdowim groszem”, można przyjąć za słuszne to, co założyłem: nie jest wszechmocny, nie lubi ludzi i leci na pieniądze. Chcącym mnie pozwać za tę „obrazę ich uczuć” wyjaśniam, że drugi możliwy wniosek jest jeszcze smutniejszy:niewiele może, leci na kasę jak ja na piwo i nie tyle nie lubi ludzi, co ich nienawidzi zmuszając do wyrzeczeń na rzecz swoich snobistycznych zachcianek. Trzeci wniosek też jest oczywisty: Boga nie ma, co oznacza, że ci, którzy twierdzą, że działają w jego imieniu są hochsztaplerami (w najlepszym razie „pożytecznymi idiotami”), a wspierających im w tym hochsztaplerstwie polityków można nazywać kanaliami. Wybór wniosku pozostawiam Państwu.
Celebra szczęścia
Przed tygodniem (8.08) skrzyknęli się fani Tadeusza Rydzyka, by w ramach celebry dobrobytu składać Temu, którego nie ma, dziękczynienia za to, co jest i trafia do kasy tych, którzy przekonują, że to, co wyrywają, zbierają dla Niego. Formalnie spęd ten nazywa się Dziękczynieniem w Rodzinie. Czasy mamy dla katolickiego kleru dobre, ale nie tak, jak zaPiS. O to, żeby nie działa mu się krzywda dba stado polityków posadowionych wszędzie:w rządzie, parlamencie, partiach współrządzących i opozycyjnych... Cały felieton redaktora naczelnego Faktów po Mitach Dariusza Cychola na łamach tygodnika.