DARIUSZ CYCHOL

KLIKNIJ I KUP

TYGODNIK FAKTY PO MITACH
08 października 2026

W świceie lalek - cz. 2

Spotkali się w kolejce do butelkomatu. On stał z butelkami po niegazowanej Nałęczowiance i puszkami po bezalkoholowej Coronie. Ona zdawała butelki po Muszyniance i puszki po Żywcu.

Nie było to przypadkowe spotkanie. Stanisław, rentier, który dorobił się pierwszych milionów okradając ojca żyjącego z tłuczenia kurczaków i mnożąc fortunę na giełdzie kryptowalut, od dawna podkochiwał się w pięknej Izabeli. Była studentką kulturoznawstwa, córką rozpitego nuworysza, który tracił w kasynach pieniądze ciężko zarobione w„szczękach” na Stadionie Dziesięciolecia przez jego ojca i babkę.

Warzywny ryneczek

Staszek wyciągał swoje butelki z plastikowej torby z tryzubem i hasłem „Слава Україні!”, Iza z płóciennej, w barwach tęczy. Po oddaniu butelek oboje poszli w stronę stoiska z żywnością wegańską (on po hummus paprykowy i smalec z fasoli, ona po parówki z selera i wegański ser), warzywnego ryneczku, a potem do kas; samoobsługowych oczywiście. Po wielu tygodniach nieśmiałych prób, w końcu odważył się do niej odezwać, choć bał się, żebrak wykształcenia przekłada się na jego ogładę. Kiedy przechodzili obok jego Mercedesa klasy G, rzucił, niby niedbale, zdanie zbudowane po dziesiątkach godzin studiowania ulicznego savoir-vivre:

– Co tam?

– W porzo – odpowiedziała życzliwie, pochylając się, by odpiąć ze stojaka swój rower.

Taki był początek ich znajomości, namiętności, nieszczęśliwej miłości i walki o dominację w związku, który jej rodzinie miał pomóc wyjść na prostą, jemu zaś zapewnić awans społeczny do warstw, o życzliwości których marzył.

Spędzali ze sobą dużo czasu. Jadali falafele (kotleciki z ciecierzycy), tofucznicę (odpowiednik jajecznicy z tofu zamiast jajek), pijali caffè latte (oczywiście z mlekiem owsianym, a nie mlekiem krowim). Bywali na protestach w obronie sądów, konstytucji, prawa do aborcji, prawa Palestyńczyków do własnego państwa, przeciwko antysemityzmowi i za antysyjonizmem. Zbierali pieniądze na pomoc walczącej z Rosją Ukrainie, ciesząc się, jak ich starania wpływają na podniesienie stopy życiowej tych ich rówieśników, którzy schronili się w Polsce przed wojną. Pili z nimi wódkę w parkach; ciepłą, pożywną – dobrą, bo ukraińską... Cały felieton redaktora naczelnego Faktów po Mitach Dariusza Cychola na łamach tygodnika.