DARIUSZ CYCHOL

KLIKNIJ I KUP

TYGODNIK FAKTY PO MITACH
20 sierpnia 2026

Patriotyczne duchy i demony

Gdyby politykom deklarującym patriotyzm naprawdę zależało na Polsce, powinni ją niezwłocznie opuścić i najlepiej o niej zapomnieć.

Najpopularniejszymi słowami minionego weekendu były: wojska, armia, Maryja, Bóg, SAFE. Na kolejnym miejscu uplasowały się: honor, patriotyzm i prezydent.

Demon mądrości

Ten ostatni w pełni sobie zasłużył na atencję, drąc się tak, jakby chciał pogryźć mikrofony i rozwalić nagłaśniającą go aparaturę. Za to gadał wybitnie głupio. Twierdził otóż, że hasło„Bóg, honor, ojczyzna” obecne jest na polskich sztandarach „od wieków”. Łgał, bo wprowadzono je pierwszy raz w 1943 r. (od 1919 r. widniało „honor i ojczyzna”) i powróciło po śmierci PRL. Nie to jednak dało mu pozycję lidera wśród niedouczonych „historycznych dzbanów”. Wzruszał się otóż bohaterstwem naszych „obrońców Monte Cassino”. W konsekwencji więc bohaterami zostali generałowie: Richard Heidrich, Fridolin von Sengerund Etterlin, Heinrich von Vietinghoff oraz feldmarszałek Albert Kesselring. „Przegrywami”są – zdaniem prezydenta – polscy generałowie: Nikodem Sulik, Bronisław Duch, Bronisław Rakowski i oczywiście Władysław Anders. Myśl prezydenta brzmiała: „Dzięki wychowaniu patriotycznemu mieliśmy świętego papieża Polaka Jana Pawła II, Zbigniewa Herberta i innych wielkich obrońców Monte Cassino, obrońców Westerplatte”. Sądząc po budowie zdania, należy wykluczyć „przejęzyczenie”, a położyć nacisk na głupotę, której nie są wstanie przysłonić wcześniejsze funkcje Karola Nawrockiego (naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Gdańsku, dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, prezes Instytutu Pamięci Narodowej) ani tytuł doktora nauk historycznych, jaki zdobył w 2013 r.

Uśpione demony

Na uwagę w wypowiedzi prezydenta zasługuje jego odwołanie do „wychowania patriotycznego”. Otóż całkiem niedawno do tzw. pierwszego czytania skierowany został poselski projekt ustawy o wychowaniu patriotycznym. Inicjatywa jego stworzenia należy do PSL, czyli jest w nim dokładnie to, czego należałoby się spodziewać po ideologicznie zagubionej i obłudnej partii, niewiedzącej kogo reprezentuje... Cały felieton redaktora naczelnego Faktów po Mitach Dariusza Cychola na łamach tygodnika.