Kościół. Jadzia leży na podłodze zwijając się w konwulsjach i trzymając za głowę. Dookoła niej wierni. Ksiądz Roman Ch. Opowiada, w jaki sposób przez jej głowę przechodzą ciernie z korony Jezusa.
Pokój hotelowy w nadmorskim kurorcie. Młode dziewczyny leżą na łóżkach z równo ułożonymi nogami i z rękami rozłożonymi na boki, w znak krzyża. Są wyczerpane drgawkami i konwulsjami, a mimo to ramiona trzymają prosto. Coraz ciszej szepczą niezrozumiałe słowa. Ksiądz Roman Ch. wie jak je objaśnić. Inny pokój hotelowy nad morzem. Dziewczyna zwija się i krzyczy. To mistyczka, która wymienia grzechy nie czystości zgromadzonych w pokoju osób. Ksiądz Roman Ch. ostrzega przed demonem, którego właśnie w tej chwili widzi. Ten krąży pomiędzy wiernymi i czyha na ich dusze.
Matka boska płacze krwawymi łzami, kiedy ludzie popełniają grzech nieczystości. Krwawe łzy pojawiają się zawsze, kiedy młodzi uprawiają seks przedmałżeński. Wedle księdza Romana, to brudzenie łoża. Najświętsze Serce Jezusa i Niepokalane Serce Maryi rządzą w domach wiernych, dlatego jeśli dochodzi tam do kłótni lub braku posłuszeństwa wobec grupy księdza Romana Ch., to właśnie te serca są ranione.
„Prokurator Judei”
W tym miesiącu prokuratura (zapewne opętana przez szatana) ujawniła zarzuty stawiane księdzu Romanowi Ch. Lista jest długa, a znajdujemy na niej m.in.: manipulowanie wiernymi, dopuszczanie się przemocy fizycznej, psychicznej i emocjonalnej oraz nadużycia seksualne. Mówiąc wprost: gwałty. Ksiądz Roman Ch. prowadził swoją wspólnotę jak sektę, a będąc egzorcystą, znał socjotechniki perswazji. Dlatego mógł wmawiać wiernym cokolwiek przyszło mu do głowy. Wszystko działo się w parafii diecezji radomskiej, gdzie powołał swoją Armię Matki Boskiej Brzemiennej. Werbunek członków Armii odbywał się w całej Polsce, bo ksiądz Roman Ch. przez lata był związany z ogólnopolską wspólnotą SYCHAR (Wspólnota Trudnych Małżeństw), gdzie pełnił funkcję duszpasterza. To właśnie z tej grupy wyciągał osoby przechodzące kryzysy życiowe, wykorzystując do tego ośrodki rekolekcyjne w różnych częściach Polski, gdzie SYCHAR organizował swoje spotkania… Cały felieton profesor Joanny Hańderek na łamach tygodnika.