Polacy są śledzeni na potęgę i nawet nie mają o tym pojęcia. Prawo do inwigilacji suwerena posiada aż 11 służb!
Są to: policja, Centralne Biuro Antykorupcyjne, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Krajowa Administracja Skarbowa, Straż Graniczna, Agencja Wywiadu, Służba Wywiadu Wojskowego, Służba Kontrwywiadu Wojskowego, Biuro Nadzoru Wewnętrznego MSWiA, Służba Ochrony Państwa, Żandarmeria Wojskowa.
Służby mogą prowadzić obserwację, podsłuchiwać rozmowy telefoniczne, kontrolować korespondencję elektroniczną i tradycyjną, pobierać od operatorów dane telekomunikacyjne – informacje do kogo należy dany numer telefonu, dane o jego lokalizacji, wykazy połączeń oraz numer IP komputera.
Wolna amerykanka
Choć podsłuchiwanie rozmów odbywa za zgodą sądów, te nie mają możliwości, aby sprawdzić, jakie narzędzia stosowane są do kontroli operacyjnej. Czy jest to tradycyjna„pluskwa”, Pegasus, czy też inne oprogramowanie szpiegowskie. Co ciekawe, również prokuratura (na zlecenie i pod nadzorem której działają służby) nie wie lub nie chce wiedzieć, jakie narzędzia są wykorzystywane do inwigilacji. Tak przynajmniej wynika ze stanowiska prokuratora krajowego Dariusza Korneluka, przedstawionego senatorom podczas posiedzenia Komisji Praw Człowieka i Praworządności (lipiec 2025 r.). A warto mieć na uwadze, że w 2024 r. kontrolą operacyjną objęto prawie 5,7 tys. osób. To oficjalne dane, choć – według tych nieoficjalnych – mogło być nawet 10 tys. inwigilowanych.
Natomiast pobieranie danych telekomunikacyjnych w Polsce odbywa się na tzw. rympał.
Służby nie potrzebują do tego zgody sądu, bo wystarczy im stałe łącze, bez konieczności składania wniosków do dostawców usług telekomunikacyjnych. Policja i inne służby mają nie tylko niekontrolowany, ale i nielimitowany dostęp do gromadzonych przez operatora„informacji o rozpoczęciu, zakończeniu oraz zakresie każdorazowego korzystania z usługi świadczonej drogą elektroniczną”. A więc informacji o tym, że dana osoba korzystała z mediów społecznościowych, poczty internetowej, wyszukiwarki itp. Służby mogą pozyskiwać wrażliwe informacje nie tylko wówczas, gdy jest to konieczne do wykrywania najpoważniejszych przestępstw, ale także, gdy jest to dla służb po prostu wygodne, np. docelów politycznych... Cały artykuł Andrzeja Sikorskiego o "permanentnej inwigilacji" na łamach tygodnika.