JANUSZ ZAWODNY

KLIKNIJ I KUP

TYGODNIK FAKTY PO MITACH
21 maja 2026

Ku-Klux-Trump

       Kto z Czytelników nie wierzy, że czas można cofnąć, niech przyjrzy się państwu, które lubi się zwać „kolebką demokracji”. Z demokracji zostały strzępy, zaś kolebka przeobraziła się w matecznik rasizmu. Czyniąc skok kilkadziesiąt lat wstecz.

       Kolejny etap peregrynacji w czasie (na wstecznym biegu) wyznaczył niedawno Sąd Najwyższy USA. Przed kadencją Trumpa utrzymywała się w nim wątła (z prawicowym odchyłem) równowaga światopoglądowa. Kryminalny prezydent unicestwił ją desantem trzech prawicowych sędziów. Obecnie jest ich sześciu, a liberałów trzech. 28 kwietnia sąd wydał orzeczenie demolujące kluczowe postanowienia przełomowego Aktu Praw Wyborczych z 1965 r. W finale haniebnej epoki segregacji rasowej akt ów chronił prawa wyborcze Afroamerykanów, dając im szanse politycznej reprezentacji we władzach.

       Sąd unieważnił dwa dystrykty wyborcze w Luizjanie – w rejonach, gdzie Afroamerykanie stanowią większość. W uzasadnieniu wywodził, że dyskryminują one białych, że prawo musi być „ślepe” na kolor skóry. W południowym stanie, którego 33 proc.mieszkańców to Afroamerykanie, zostali oni pozbawieni szans wyboru reprezentantów do Kongresu. Co więcej, w Luizjanie trwały wtedy prawybory i 42 tys. obywateli oddało już głosy. Nie zważając na to, prawicowy gubernator Jeff Landry elekcję przerwał i anulował.Zarządził likwidację „czarnych” dystryktów.

       Inne południowe, konserwatywne stany niezwłocznie podążyły w ślady Luizjany. W Alabamie i Karolinie Płd przerabiano mapy wyborcze, zapewniając wygraną białym republikanom. W Tennessee zlikwidowano istniejący od 1923 r. jedyny dystrykt z przewagą Afroamerykanów, pozostawiając 1,3 mln mieszkańców Memphis bez reprezentacji parlamentarnej. Ich dystrykt został rozczłonkowany pomiędzy trzyprowincjonalne obwody z przygniatającą przewagą białych prawicowców. Zarządzany przez MAGA-republikanów stan Missouri radośnie zlikwidował jedyny „czarny” dystrykt w śródmieściu Kansas City. Na Florydzie prawicowy gubernator De Santis zarządził – wbrew stanowej konstytucji – likwidację dwu dystryktów, w których Afroamerykanie mieli szanse wygrać... Cały artykuł Janusza Zawodnego o "kolebce demokracji i praw człowieka" na łamach tygodnika.