Tylko głos na nagraniu został po dziewczynce z domu zakonnego w Lubinie, która miała paść ofiarą pedofilów.
W 2022 r. policja przeszukała komputer byłego już dyrektora Salezjańskiej Szkoły Podstawowej w Lubinie (woj. dolnośląskie) ks. Grzegorza O. Między zdjęciami ze szkolnych wycieczek znaleziono 146 plików z pornografią dziecięcą. Wiele z nich nazwanych było polskimi imionami. Zabezpieczone materiały okazały się tak brutalne, że nawet przywykli do przemocy policjanci nie mogli ich oglądać. Za ich posiadanie dobrodziej odsiedział 10 miesięcy w więzieniu.
Najbardziej wstrząsający wątek śledztwa nie został jednak nigdy rozwiązany. Dotyczy dziewczynki, której poszukiwania trwały niemal trzy lata. Śledztwo w tej części zostało umorzone. Teraz reporter Gońca.pl dotarł do wielu wstrząsających nagrań znajdujących się w aktach tej sprawy.
Wujek O.
Dziennikarz Daniel Arciszewski przekonuje, że w czerwcu 2022 r. w domu salezjańskim w Lubinie przetrzymywana była mała dziewczynka, a ks. Grzegorz O. udostępniał ją pedofilom. 13 czerwca 2022 r. – dwa miesiące przed zatrzymaniem salezjanina – inny zakonnik i katecheta Karol K. usłyszał w środku nocy z pokoju jego szefa głos małej dziewczynki.
Dźwięk rozmowy niósł się rurą centralnego ogrzewania, do której Karol K. przyłożył i Phone’a i nagrał tę rozmowę.
„Wujkowi się bardzo podobasz i wujek się chętnie tobą zajmie i wsadzi ci ku**a do c**ki apotem mu zrobisz l**da, zrobimy tak, jak spotkamy się w czwartek wieczorem?” – przytacza fragment tej rozmowy Goniec.pl.Karol K. nie wszedł jednak do pokoju ks. Grzegorza O., aby ratować dziecko. Nie poinformował przełożonych i nie zgłosił się na policję – ani tamtej nocy, ani kolejnego ranka. Wybrał milczenie... Cały artykuł Katarzyny Wilk-Wojtczak o kolejnym, obrzydliwym klesze na łamach tygodnika.