DARIUSZ CYCHOL

KLIKNIJ I KUP

TYGODNIK FAKTY PO MITACH
14 maja 2026

Oddział chorych na zajoba

Jedną z największych podłości władz III RP jest fakt, że bez mrugnięcia ślepiem straszą nas mającą nadejść wojną, a zatajają wiedzę o epidemii, która zżera nas bardziej niż covid. I pasuje im, by się rozwijała.

„Przewlekła choroba psychiczna objawiająca się zaburzeniami myślenia, postrzegania i emocji, co prowadzi do trudności w odróżnianiu rzeczywistości od urojonego świata”. To bardzo ogólna definicja schizofrenii, wygenerowana przez sztuczną inteligencję (AI). W ujęciu socjologicznym i kulturowym pojawia się też termin „schizofrenia społeczna”używany metaforycznie do opisania społeczeństwa funkcjonującego w warunkach silnych sprzeczności, rozbicia wartości, chaosu informacyjnego lub rozbieżności międzyoficjalnym przekazem a codziennym doświadczeniem. Właśnie z taką epidemią mamy teraz do czynienia. Ewenement polskiej modyfikacji tej choroby polega na tym, że jest ona zaraźliwa i przenosi się drogą mowy, słuchu i wzroku.

Nie potrafię wskazać przyczyn powstania schizofrenii społecznej. Nie uważam za ważne przywołanych: „rozbicie wartości” i „chaos informacyjny”, bo są one raczej skutkiem infekcji, a nie jej źródłem. Przyczyną wydaje się postępujące zidiocenie populacji (starsi, wykształceni wymierają, a ich miejsce zajmuje „inteligencja” wyrosła na Pudelku i TikToku).Co jednak powoduje postępującą niechęć do wiedzy, tego nie wiem. Co gorsza, prócz głupoty ginie naturalny (wydawałoby się) odruch, jakim jest logiczne myślenie. W praktyce wygląda to tak, że nie wiesz, kto prowadzi autobus, którym jedziesz: ktoś niezdolny do przyswojenia wiedzy czy osobnik, którego charakteryzuje daleko posunięte lenistwo obejmujące także wstręt do nauki.

Między majem a grudniem

Odkąd powstała III RP, buduje swój „historyczny mit” na kontrowersyjnej postaci, jaką był Józef Piłsudski (tysiące ulic i placów, setki szkół, dziesiątki pomników). Zachwytu marszałkiem nie rozumiem, ale OK – każdy ma prawo do samodzielnego oceniania historii; grunt, żeby opierała się na faktach. Skoro większość społeczeństwa to wielbiciele J. Piłsudskiego, dlaczego setna rocznica jego największego dzieła – zamachu majowego(1926 r.) przeszła bez radosnych festynów i pikników? Trzy dni przyniosły 379 ofiar śmiertelnych, opozycja trafiła do więzień, a zamachowcy mieli wolną rękę w niszczeniu demokratycznych fundamentów państwa, w tym konstytucji (z marca 1921 r.)... Cały felieton redaktora naczelnego Faktów po Mitach Dariusza Cychola na łamach tygodnika.