Proboszcz Bazyliki św. Szczepana w Kartowicach-Bogucicach uznał mowę pogrzebową na mszy za zmarłą 84-latkę za „erotyczną” i pełną „intymnych scen”. – Ksiądz potraktował nas w sposób skrajnie nieempatyczny i upokarzający – mówią „FpM” żałobnicy.
Ostatnie pożegnanie pani Gizeli Waloszczyk miało miejsce (16 maja) w Sanktuarium Matki Boskiej Boguckiej – Bazylice pw. św. Szczepana w Katowicach-Bogucicach. Rodzina była bardzo związana z seniorką. Na prośbę jej córki, prawnuczka Arletta Dulak przygotowała osobistą mowę pożegnalną.
– Mowa była ciepła, rodzinna i napisana z perspektywy prababci. Opowiadała międzyinnymi o jej wielkiej miłości do zmarłego przed laty męża oraz, że po wielu latach w końcu„położą się wspólnie”. Chodziło wyłącznie o wspólne miejsce spoczynku, ponieważ prababcia została pochowana w jednym grobie razem ze swoim mężem – opowiada „FpM” pani Arletta.
Właśnie ten fragment pożegnania nie spodobał się proboszczowi ks. Krzysztofowi Sitkowi, prowadzącemu mszę pogrzebową.
„Sceny intymne” w kościele
– Tuż przed rozpoczęciem ceremonii proboszcz podszedł do moich dziadków – dzieci prababci – którzy siedzieli zapłakani w pierwszej ławce podczas pogrzebu swojej mamy.
Powiedział do nich na głos, że nie przeczyta tej mowy, ponieważ jest „erotyczna” i znajdują się w niej „sceny intymne”. Siedziałam wtedy kilka ławek dalej i słyszałam tę rozmowę.
Byłam w szoku, że takie słowa zostały wypowiedziane właśnie wtedy do pogrążonych w żałobie dzieci zmarłej kobiety, podczas pogrzebu ich mamy. Następnie zostałam wezwana do zakrystii, gdzie bardzo oburzony proboszcz pokazał mi palcem wspomniany fragment i powiedział, że jest to aluzja do „randki” oraz „zbliżenia intymnego”, skoro napisałam, że prababcia i jej mąż „położą się razem”. Bardzo mnie to uraziło jako prawnuczkę będącą w żałobie, ponieważ dla naszej rodziny ten fragment był wyłącznie symbolem ich wielkiej miłości i wspólnego pochówku po latach rozłąki. Prababcia przez dwadzieścia lat po śmierci męża codziennie go wspominała i spała z poduszką z jego zdjęciem… Cały artykuł Katarzyny Wilk-Wojtczak o "księdzu erotomanie" na łamach tygodnika.