SŁAWOMIR SADOWSKI

KLIKNIJ I KUP

TYGODNIK FAKTY PO MITACH
18 czerwca 2026

O powstaniu z martwych

Jednym z podstawowych dogmatów religii chrześcijańskiej jest przekonanie o dobrowolnej, męczeńskiej ofierze życia, jaką złożył Jezus Chrystus aby zbawić ludzkość.

Potwierdzeniem, że tak niezwykłe poświęcenie było jego własną decyzją i ma być wielokrotnie ogłaszane przez niego iż wie, że umrze w Jerozolimie, a w ostatnich dniach rzekomo rozmyślne dążenie do zakończenia życia na krzyżu. Uzupełnieniem tej wizji sąjego proroctwa o zmartwychwstaniu, które według zapisów ewangelistów miało się dokonać trzeciego dnia po śmierci. Tak przedstawiona historia Jezusa jest bardzo sugestywna i trudno się dziwić milionom ludzi, że uważają go za prawdziwego Syna Bożego. Trzeba jednak dodać, że właściwa analiza tej opowieści jest możliwa dopiero po rozstrzygnięciu mało zauważanego, ale bardzo istotnego problemu semantycznego: czy wszyscy na pewno wiemy, co kryje się pod pozornie oczywistymi słowami „umrzeć” oraz„zmartwychwstać”?

Życie nieżyjących

W kulturze żydowskiej określenie „być martwym” nie zawsze oznacza biologiczny koniec życia. Charakterystyczne jest, że każdego wyznawcę judaizmu, który odszedł od swej wiary (np. przechrzcił się), pozostali żydzi traktują jako osobę, która dla nich jest martwa.

Symbolika taka była popularna już w czasach starożytnych i stosował ją m.in. św. Paweł z Tarsu, który w Liście do Rzymian napisał: „Kiedyś i ja prowadziłem życie bez Prawa. Gdy jednak zjawiło się przykazanie – grzech ożył, ja zaś umarłem” (Rz. 7, 9-10). Również Jezus wielokrotnie używał tej przenośni w różnych kontekstach. W jego przypowieści o synu marnotrawnym znalazły się słowa ojca, które powiedział do drugiego syna: „A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”(Łk 15, 32). Gdy jeden ze zwerbowanych przed wyprawą do Jerozolimy nowych uczniów Jezusa poprosił go o zgodę na czasowe odejście, aby pochować swego zmarłego ojca, usłyszał w odpowiedzi: „Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych” (Mt 8, 22). Podobny motyw pojawia się w Apologii Jezusa z Ewangelii Jana: „(…) Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne inie idzie na sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia” (J 5, 24)... Cały artykuł Sławomira Sadowskiego o "życiu nieżyjącego, gdyż umarł, ale jednak zmartwychwstał i żyje" na łamach tygodnika.