JAROSŁAW BRATKIEWICZ

KLIKNIJ I KUP

TYGODNIK FAKTY PO MITACH
02 lipca 2026

Orzeł Biały na Tryzubie

Ukraina, od Unii Lubelskiej przynależąca do Korony Polskiej, odegrała w dziejach Rzeczpospolitej rolę dwuznaczną. A i ponurą zgoła.

Ten drugi przymiot uzewnętrznił się w krwawych rabacjach: w buncie pod wodzą Chmielnickiego, w XVIII-wiecznej koliszczyźnie, w rzezi wołyńskiej 1943 r. Ukraina stała się jakby alter ego Polski, co skondensowało się w sferze pobratymczych ponoć oznakowań historyczno-kulturowych; ale to tylko pogłębia poczucie parodii. Rzeczone znaki ukazują, jak ustrojowe rozwiązania ukraińskiego Hetmanatu – protopaństwowości powstałej w następstwie powstania Chmielnickiego – kopiowały model polskiej monarchii elekcyjnej; jak nacjonalistyczna ukraińska flaga czerwono-czarna niejako przedrzeźnia barwy biało-czerwone; jak splagiatowano hymn ukraiński, który zaczyna się od słów:„Jeszcze nie umarła Ukraina”; jak upowszechnił się tytuł „pan” wśród Ukraińców etc.

Krzywdy i resentyment

Te grę przeciwieństw/podobieństw po stronie ukraińskiej napędzały doświadczenia dziejowe Ukraińców, których uskrzydlały zwycięstwa w polu nad Polakami i zbiorowe mordy na ludności polskiej. Oraz upewniały ich, że Polacy to taka sama hołota jak oni –tyle że „jaśniepańska”, w białych rękawiczkach. Atoli baty od historii zbierała nie gorzej niż Ukraińcy. Swego nieudacznictwa dziejowego Polacy dowiedli ulegając rozbiorom i wszczynając przez cały wiek XIX tragifarsowe powstania, przegrane z kretesem.

Niedołęstwo Polski potwierdziło się w katastrofie cywilizacyjnej, jakiej Rzeczpospolita doświadczyła we wrześniu 1939 r. Czymże więc ci polscy panowie, którzy przez wieki spoglądali jaśniewielmożnie na tłuszczę ukraińską z kulbak swych koni i batożyli ją przy byle okazji, wykazali się, co by potwierdzało, że są nacją „historyczną”, podczas gdy Ukraińcy dźwigają garb narodu „niehistorycznego”?

Tego rodzaju przejrzenia kotłują się w głowach oświeceńszej i autoidentyfikującej się jako naród ukraiński części ludności Ukrainy, od ponad czterech lat zmagającej się z agresją rosyjską. Rosja, która pretenduje do całego dziedzictwa ruskiego, ucieleśnionego przez Kijów i Nowogród, stanowi oczywisty – przez fakt napaści – kontrapunkt tożsamości Ukraińców, którzy dopiero się kształtują jako naród. Tożsamości... Cały artykuł Jarosława Bratkiewicza o "krzywdach i resentymentach" na łamach tygodnika.