Przed kilkunastoma dniami, z impetem ruszyła Nowa Fala prof. Joanny Senyszyn. Z liderką formacji rozmawiamy o polityce, wojnie i tęsknocie.
Darek Cychol: Szanowna Pani Profesor…
Prof. Joanna Senyszyn: … czyli jednak chcesz rozmawiać na wesoło...
Nie chcę, tylko tak sobie pomyślałem, że z „Panią Profesor” będzie mądrzej i bardziej wiarygodnie.
-To bardziej się staraj… (śmiech).
Czas odnowy
Przepraszam. Czy Nowa Fala będzie jeszcze nową za rok, kiedy przyjdzie jej stanąć do walki o miejsca w parlamencie?
Oczywiście! Nowa Fala karmi się kreatywnością swoich członków i sympatyków. Nie ma tu przesady. Wspólnie budujemy struktury partii i tworzymy program. Każdy dzień wnosi coś nowego, świeżego i za rok będziemy „nowi” jak nikt inny! Powstaliśmy, żeby nie dopuścić do powrotu PiS do władzy. Zwłaszcza, że ich ponowne rządy, dla odmiany z Konfederacją to byłaby katastrofa. Na szczęście ostatnio tak im się rozminęły poglądy, że raczej nie
dojdą do porozumienia. Według Kaczyńskiego, Polki nie rodzą dzieci, bo „dają w szyję”.
Według Mentzena, bo za mało piją. Z takimi receptami demografii nie poprawią.
Fala symbolizuje siłę, odnowę, oczyszczenie. Kogo ma zmieść z powierzchni Nowa Fala?
Polityczna konserwę, wszelkiej maści nieudaczników, ludzi bez poglądów. Populistów, którzy mówią to, co w danej chwili jest im wygodne, zgodnie z zasadą „cóż szkodzi obiecać?”, nieopatrznie ujawnioną przez platformerskiego posła Witka. Jesteśmy partią dla wszystkich, którzy trzy lata temu głosowali na koalicję 15 października i się zawiedli, a nie chcą powrotu kaczyzmu, oraz dla młodych, którzy będą głosować po raz pierwszy i chcą to robić z przekonaniem, że wybiorą polityków kompetentnych i wiarygodnych. Także dla tych, którzy mają już dość POPiS-owego duopolu, który żyje z dzielenia społeczeństwa i wywoływania ciągłych konfliktów. Powstaliśmy dla tych, którzy chcą pokoju i spokoju... Cała rozmowa Darka Cychola z "Imperatorką" na łamach tygodnika.