KATARZYNA WILK-WOJTCZAK

KLIKNIJ I KUP

TYGODNIK FAKTY PO MITACH
02 lipca 2026

Tuszowanie chrystusowców

Ksiądz Janusz Z. z Goleniowa usłyszał prokuratorskie zarzuty dotyczące molestowania 14-letniego ministranta. Kościół i urzędnicy przez lata zamiatali sprawę pod dywan.

 

Ksiądz Janusz Z. jest podejrzany o popełnienie czynów z art. 200 par. 1 kodeksu karnego, czyli – w tym konkretnym wypadku – seksualnego wykorzystania małoletniego ministranta Nikodema. Grozi mu za to do 15 lat więzienia. Duchowny nie przyznaje się do winy. Złożył już wyjaśnienia – prokuratura nie ujawnia ich treści. Odrębne postępowanie w sprawie nadużyć wobec tego dziecka (obecnie dorosłego mężczyzny) dotyczy ewentualnego niedopełnienia obowiązków przez Krystynę Jaworską, ówczesną szefową Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Goleniowe (PCPR) oraz w sprawie złego nadzoru nadrodziną zastępczą Nikodema. Chodzi m.in. o niepowiadomienie prokuratury, mimo mocnych przesłanek, że dziecko mogło paść ofiarą molestowania seksualnego.

 

Sutanna ks. Janusza

 

Koszmar dziecka zaczął się w 2015 r. Wychowywany przez bardzo religijnych dziadków 13-letni Nikodem ma zagrać księdza w szkolnym przedstawieniu. Jest ministrantem w parafii pw. św. Katarzyny w Goleniowie. Pożycza wiec sutannę od ks. Janusza Z. z zakonu chrystusowców. O duchownym wiadomo tyle, że wcześniej pracował w USA. Jest cichy, nieśmiały. Później wyjdzie na jaw, że już w Stanach były na niego skargi dotyczące molestowania nieletniego i dlatego miał zostać odesłany do parafii w Polsce.

Po zwrocie sutanny ksiądz mówi chłopcu, że nie będzie jej prał, bo „lubi jego zapach”... Cały artykuł Katarzyny Wilk-Wojtczak o kolejnym, obrzydliwym typie w koloratce na łamach tygodnika.