ANDRZEJ SIKORSKI

KLIKNIJ I KUP

TYGODNIK FAKTY PO MITACH
13 sierpnia 2026

Polska murzyńskość i robienie łaski

Tylko ktoś wyjątkowo naiwny może uwierzyć w bajki o forcie imienia Trumpa.

Z okazji pierwszej rocznicy swojej prezydentury Karol Nawrocki zorganizował huczny jubel, podczas którego przemówił do suwerena (czyt. str. 3). Jednym z głównych punktów wystąpienia była budowa Fortu Trump.

Opowieści z mchu i paproci

„Mówiłem i powtarzałem w czasie kampanii wyborczej – obiecywałem Wam to – że zbuduję mocne relacje z naszym najważniejszym sojusznikiem, strategicznym sojusznikiem, ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki i z Prezydentem Donaldem Trumpem.

Od 3 września, później podczas kolejnych spotkań na wielu forach, podczas kolejnych dyskusji telefonicznych, przez kolejny cały rok udało się stworzyć autostradę do stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Ta autostrada jest rozłożona, nie można tego wyżej i dalej załatwić niż między dwoma prezydentami. Teraz wszystko po stronie rządu, który wspieram tam, gdzie mogę, ale trzeba się wziąć na poważnie do załatwienia budowy Fortu Trump i stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Wszystko jest właściwie załatwione i jest gotowe, teraz trzeba zabrać się do ciężkiej pracy” – bredził Nawrocki, jakby się czegoś naćpał.

Skoro „wszystko jest właściwie załatwione i jest gotowe”, to po co „brać się na poważnie do załatwienia budowy Fortu Trump i stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce”?

Poza tym, Nawrocki nie raczył zdradzić żadnych szczegółów tego, co rzekomo załatwił z Donaldem Trumpem. Czyli nie wiemy, gdzie i ilu żołnierzy amerykańskich będzie na stałe stacjonować w Polsce, jakim sprzętem będą dysponować, jaki będzie koszt ich utrzymania i kto za to wszystko zapłaci. Co do „mocnych relacji” pomiędzy prezydentami… Jak one wyglądają opisaliśmy w tekście „Patologia przyjaźni” („FpM” nr 29/26).

1 lipca br. prezydencki minister Marcin Przydacz spotkał się w Waszyngtonie z sekretarzem stanu Marco Rubio. Podobno panowie rozmawiali o Forcie Trump, ale zbyt wiele nie ustalili. Zapytany przez dziennikarza Radia RMF FM, jak przedstawiciel amerykańskiej administracji odniósł się do kwestii stałej obecności wojsk sojuszniczych w Polsce, Marcin Przydacz stwierdził, że „jest gotowość i zielone światło do dalszych rozmów w tej sprawie”... Cały artykuł Andrzeja Sikorskiego o "robieniu łaski pomarańczowemu" na łamach tygodnika.