SŁAWOMIR SADOWSKI

KLIKNIJ I KUP

TYGODNIK FAKTY PO MITACH
23 września 2026

Towarzysz Jezus, wódz rewolucji

Podejmowane od wieków próby rozwiązania niezwykle skomplikowanej zagadki, jaką są ewangelie – mieszanina prawdziwych faktów z półprawdami, fantazjami, mitami i zwykłymi fałszerstwami – przynosiły zazwyczaj mizerne rezultaty.

 

Zdesperowani badacze sięgali więc po dosyć oryginalne koncepcje, z których jedną jest twierdzenie, iż Jezus z Nazaretu był „pierwszym komunistą w historii”. Faktem jest, że ewangelie zawierają sporo informacji sugerujących takie rozwiązanie.

Czerwona krew

Oto niektóre z głoszonych przez niego haseł: „Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni wy, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni wy, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie. Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą.Biada wam, którzy jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie” (Łk 6, 20-25). W zasadzie, po niewielkiej transkrypcji, słowa takie pasowałyby nawet do notatnika jakiegoś bolszewickiego agitatora. Można ponadto przytoczyć cytat: „Ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi” (Mt 20,16), który nieodparcie kojarzy się z fragmentem „Międzynarodówki”, hymnu rewolucjonistów: „Dziś niczym, jutro wszystkim my”. Trudno więc dziwić się, że podejrzenia o komunizowanie Jezusa wyglądają na uzasadnione.Wydaje się nawet, że gdyby ktoś zgłosił ten problem do IPN, to zgodnie z prawem głoszenie i publikowanie takich wywrotowych poglądów powinno być po prostu zakazane.

Ale nie tylko hasła łączyły Jezusa z komunistami, bowiem przyświecał im również identyczny cel – była nim chęć zdobycia władzy. I to niekoniecznie legalnie, lecz w wyniku rewolty, zamachu stanu czy też rewolucji. Był moment, gdy Jezus otwarcie zapowiadał dokonanie takiego przewrotu: „Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce. (…) Arcykapłani i faryzeusze, słuchając Jego przypowieści, poznali, że o nich mówi”  (Mt 21,43-45).

Tu pojawiają się istotne różnice... Cały artykuł Sławomira Sadowskiego o "pierwowzorze Lenina" na łamach tygodnika.