Jego słuchawki poświęcił papież Franciszek, a koncerty przyciągają tłumy. Przed występem ks. Guilherme Peixoto w Opolu protestuje jednak grupa katolików.
Portugalski ksiądz na co dzień jest kapelanem wojskowym i proboszczem parafii Amorim w archidiecezji Bragi. Miksować muzykę na imprezach zaczął, by pomóc w utrzymaniu i remoncie swojej parafii. Świat dowiedział się o nim w sierpniu 2023 r., gdy podczas Światowych Dni Młodzieży w Lizbonie zagrał dla ok. 1,5 mln osób. Od tego momentu jego kariera nabrała tempa: koncerty w klubach, na dyskotekach i festiwalach z ludźmi, którzy –jak mówi sam ksiądz – „nie chcą nic wiedzieć o Kościele”. Jego hity – remiks pieśni „Pan jest pasterzem moim” i „El Grano de Mostaza” (Ziarno Gorczycy) nucą nawet ateiści. W Polsce największy problem z Padre Guilherme mają duchowni i katolicy.
List otwarty
Ostatni raz ksiądz Peixoto zagrał (15 sierpnia) w Trójmieście. W Polsce ma znów pojawić się 4 września br. Przyjedzie do Opola na zaproszenie tamtejszej kurii, która uznała, że sławny ksiądz pomoże jej zebrać pieniądze na renowację opolskiej katedry. Bilety rozeszły się w niecałą dobę. Ze względu na ogromne zainteresowanie, występ przeniesiono z placu przed katedrą na stadion piłkarski, mieszczący ponad 14 tys. osób. Dzień wcześniej ks. Guilherme ma wspólnie z biskupem Andrzejem Czają odprawić w katedrze mszę.
Entuzjazmu opolskich książąt Kościoła nie podzielają jednak katolicy związani z magazynem „Verbum”, gdzie ukazał się tekst „Kilka uwag w sprawie ks. DJ-a Guilherme Peixoto”. Jego autorami są o. dr Wojciech Surówka i Karolina Staszak, a pod tekstem podpisali się też: ks. Marcin Węcławski, proboszcz parafii Maryi Królowej na Wildzie w Poznaniu, dr Małgorzata Sołtyk z dwumiesięcznika „Trwajcie w miłości”, dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Diecezji Częstochowskiej oraz Łukasz Kobeszko, filozof i publicysta współpracujący m.in. z portalami Aleteia i Christianitas... Cały artykuł Katarzyny Wilk-Wojtczak o księdzu "mada faka joł " na łamach tygodnika.