Dlaczego środowisku PiS tak bardzo zależy na tym, aby ich prezydenci ginęli w zamachach terrorystycznych?
Otrucie pisowskiego kandydata na prezydenta RP musiało być misternie przygotowaną akcją. Jak zauważył Przemysław Czarnek w rozmowie z portalem wPolityce.pl, zarówno on jak i inni członkowie sztabu wyborczego zwracali uwagę Karolowi Nawrockiemu „żeby nie całował kobiet w rękę”. „To oczywiście jest piękną polską tradycją, zwyczajem staropolskim i eleganckim zwyczajem, ale jednak całowanie kobiet w rękę daje przeróżne możliwości ingerencji. Wystarczy coś na tej ręce komuś nasypać, albo ktoś sobie nasypie i już jest poważny problem. (…) To było to niebezpieczeństwo i później byliśmy bardziej ostrożni, pan prezydent był ostrożniejszy” – mówił były minister edukacji.
Bandyci dobrze znani
Nawrocki nie posłuchał dobrych rad, co zakończyło się wymiotami, konwulsjami i utratą przytomności. Jednak żaden ze sztabowców nie ruszył umierającemu z pomocą. Nie wezwano karetki, nie zawieziono kandydata na prezydenta do szpitala. Najbliżsi współpracownicy Nawrockiego stali bezczynnie i patrzyli jak ten kona. Czarnek, który wiedział o zamachu przez ponad rok, milczał, ale teraz wie, kto stał za tym zbrodniczym aktem terroru.
„Mamy do czynienia z bandytami, to jest zupełnie oczywiste. Z ludźmi, którzy nie znają żadnych granic. Ostatni przypadek opowiedziany przez pana dr. Emila Jędrzejewskiego, byłego ordynatora chirurgii w warszawskim Szpitalu Południowym, dokładnie to pokazuje.
Ci ludzie nie mają żadnych skrupułów, żadnych zahamowań. To jest zdziczenie nieprawdopodobne. Władza i tylko władza, złodziejstwo i tylko złodziejstwo. Korupcja na skalę, której nawet nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić” – mówił kandydat PiS na premiera.
Zamach smoleński
Zamach na Nawrockiego wpisuje się w bogatą tradycję zamachów na pisowskich prezydentów. Jak wiadomo, pierwszym był Lech Kaczyński, którego zamordowali wspólnie Donald Tusk i Władimir Putin z pomocą polskich mediów... Cały artykuł Andrzeja Sikorskiego o "mordowanych przez terrorystów i morderców" ludziach prawicy na łamach tygodnika.