ANDRZEJ SIKORSKI

KLIKNIJ I KUP

TYGODNIK FAKTY PO MITACH
11 czerwca 2026

Deziobryzacja Akademii Wymiaru Sprawiedlowości

Prawie trzech lat potrzebował minister sprawiedliwości, aby odwołać działacza Suwerennej Polski Michała Sopińskiego z funkcji rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości!

Resortowa szkoła powstała za rządów PiS i w teorii miała kształcić kadry Służby Więziennej. Faktycznie stała się też partyjną przybudówką ziobrystów i zapleczem przyszłych kadr partii ówczesnego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.

Studentów rekrutowano za pośrednictwem proboszczów, którzy wywieszali specjalnie przygotowane „materiały promocyjne” w kościołach i salach parafialnych. Owieczki kuszono bezpłatnymi studiami magisterskimi z prawa „kładącymi nacisk na zdobycie wiedzy praktycznej oraz kształcenie zgodne z chrześcijańską etyką i poszanowaniem godności człowieka”.

Studenci nie tylko kształcili się w duchu jedynie słusznej wiary, ale w wolnej chwili mogli oddać się modlitwie w uczelnianej Kaplicy św. Pawła Apostoła, którą poświęcił biskup Damian Bryl.

Świadomość religijna i wychowanie kadr

Kierownictwo uczelni i wykładowcy rekrutowali się z oddanych Sług Pana. Kanclerzem został ppłk Piotr Sękowski, Wielki Rycerz Zakonu Jana Pawła II. Wśród ekspertów pobożnej szkoły znalazł się dr Wojciech Sych, pisowski sędzia Trybunału Konstytucyjnego(TK). Sych podpisał list otwarty prawników „w sprawie prawnej ochrony życia ludzkiego od chwili poczęcia”. Opowiadał się za zaostrzeniem przepisów aborcyjnych i wprowadzeniem zakazu przerywania ciąży w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu.

Oczywiście, pewnie przypadkiem Sych znalazł się w składzie orzekającym TK, który wydał haniebny wyrok z 22 października 2020 r. (...) 

Jednak nabożna atmosfera resortowej uczelni była zbyt przytłaczająca dla części studentów, którzy będąc na praktykach w Zakładzie Karnym w Krzywańcu musieli odreagować i urządzili sobie nocną popijawę. Impreza była tak huczna, że jeden z biesiadników wypadł z okna na pierwszym piętrze i doznał na tyle poważnych obrażeń, że został odwieziony karetką do szpitala... Cały artykuł Andrzeja Sikorskiego o "ziobrobajzlu" na łamach tygodnika.