Poruszenie wśród politologów wywołały felieton oraz wywiad z miliarderem Andriejem Mielniczenką w brytyjskim magazynie „The Economist”.
Tytuł artykułu mówi sam za siebie: „Dlaczego zniszczenie Rosji jest złe dla świata” (Why a broken Russia is bad for the world). Ten topowy biznesmen nakreślił cztery scenariusze przyszłości Rosji.
Upokorzony i obrażony
Andriej Mielniczenko zajmuje ósme miejsce na liście 155 rosyjskich miliarderów magazynu„Forbes”. Majątek jego i jego rodziny wynosi 20,4 miliarda dolarów. Mielniczenko przez długi czas mieszkał w Szwajcarii. Po wybuchu wojny Rosji z Ukrainą został objęty zachodnimi sankcjami. Przeniósł się do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, ale często odwiedza Rosję. Tej wiosny czołowy oligarcha otrzymał list pochwalny od prezydenta „Za osiągnięcia w pracy i wieloletnią sumienną pracę”. Fakt ten dodaje pikanterii publikacji miliardera. Dał rosyjskim biznesmenom sygnał: nie powinni zarabiać w Rosji, lecz żyć w„nieprzyjaznych krajach” korzystając jednocześnie ze wszystkich dobrodziejstw cywilizacji.Wszystkie cztery scenariusze Mielniczenki źle wróżą Rosji.
W pierwszym scenariuszu Rosja zostaje zepchnięta na „peryferia”; wychodzi z izolacji i reintegruje się z zachodnim porządkiem. Według Melniczenki, oznaczałoby to powstanie państwa wasalnego, a „upokorzona i pokonana” Rosja niemal nieuchronnie stałaby się źródłem „agresywnego rewanżyzmu”.
Drugi scenariusz zakłada, że „Rosja zostanie wciągnięta w orbitę Chin jako strefa buforowa i dostawca surowców naturalnych”. Chiny jednak nie są tym zachwycone. W takim wypadku Państwo Środka musiałoby ponieść wielkie ryzyko i odpowiedzialność za problemy Rosji. „Chiny chętnie korzystają z asymetrii w relacjach, ale nie spieszą się z jej formalizowaniem” – mówi Andriej Mielniczenko. Jego zdaniem, dwa pierwsze scenariusze różnią się jedynie tym, kto będzie sprawował władzę nad Rosją – kolektywny Zachodu czy Chiny.
Trzeci scenariusz zakłada możliwość pogrążenia się Rosji w konflikcie wewnętrznym, którego rezultatem będzie walka o kontrolę nad zasobami naturalnymi. Kraj posiadający arsenał nuklearny w czasie rozpadu ZSRR był najgorszym koszmarem dla USA... Cały artykuł Antona Arbatowa o "scenariuszach upadku kolosa na glinianych nogach" na łamach tygodnika.