Wiele chorób psychicznych ma charakter nawracający. Po pierwszej fazie następuje okres pozornego ozdrowienia. Kolejny atak bywa silniejszy od poprzedniego, bo schorzenie czyni postępy.
Trump obsesyjnie roił o swych prawach do grenlandzkiej ropy, gazu i złóż rzadkich metali. Motyw, który wśród innych patologicznych majaków przewijał się na wstępnym etapie choroby, powrócił w skonkretyzowanej postaci. Podjął go w lipcu Larry Swets, biznesmen blisko skoligacony z Trumpem; prezes i największy udziałowiec teksańskiej firmy Greenland Energy. W liście do akcjonariuszy Swets donosi o rozpoczęciu niebawem prac przy odwiertach naftowych w kotlinie Jameson Land na południowej Grenlandii. Jeff Landry, prawicowy gubernator Luizjany – Trump surrealistycznie mianował go „posłem na Grenlandię” – wyraził przekonanie, że w przyszłym roku Ameryka zacznie tam wydobywać ropę.
„Trwają spotkania ludzi z naszego przedsiębiorstwa pilotujących to przedsięwzięcie z oficjelami wysokiego szczebla Grenlandii – informuje Swets. – Dyskusje są konstruktywne. Postępy negocjacji budzą nadzieje na uzyskanie pozostałych akceptacji nawiercenia”. Władze Grenlandii, które o żadnych negocjacjach nie miały pojęcia, wystosowały „poważne ostrzeżenie”, utrzymane jednak w dyplomatycznym tonie: „Zanim zostaną wszczęte jakiekolwiek działania, o wszelkich przyszłych planach i kwestiach logistycznych muszą być powiadomione władze regulujące wydobycie surowców naturalnych”. Swets zareagował na to łagodzącym, lecz niewnoszącym nic nowego komentarzem: „Nasz entuzjazm wobec projektu sprawił, iż wyraziliśmy się w sposób, który wywołał konfuzję”. Wcześniej, na spotkaniu z mieszkańcami rejonu Jameson Land, Swet skłamał, że jego firma posiada zezwolenia na wiercenia.
Swets to niejedyny trumpista w Greenland Energy. Jeden z głównych sponsorów kampanii politycznych Trumpa, miliarder Kenneth Griffin posiada 9 proc. akcji firmy. Jest zarazem jednym z dyrektorów przedsięwzięcia obrony antyrakietowej Golden Dome, w realizacji którego (mało prawdopodobna) kontrola nad Grenlandią ma – według Trumpa –„kluczowe znaczenie”. W poczynania Greenland Energy zaangażowany jest także Phil McGraw, celebryta znany w USA jako „Dr Phil”... Cały artykuł Janusza Zawodnego o prezydencie USA, których drwi ze wszystkich i wszystkiego na łamach tygodnika.