ANDRZEJ SIKORSKI

KLIKNIJ I KUP

TYGODNIK FAKTY PO MITACH
23 września 2026

Do trzech razy sztuka

Kapelan Solidarności i wyznawców religii smoleńskiej, przyjaciel księdza Jerzego Popiełuszki, szowinista, antysemita, kawaler Orderu Orła Białego.

17 września odbyło się „ostatnie pożegnanie” księdza Stanisława Małkowskiego. Mszy pogrzebowej w Świątyni Opatrzności Bożej przewodniczył metropolita warszawski abp Adrian Galbas. W liście pożegnalnym – odczytanym przez ministrę Agnieszkę Jędrzak –nachwalić zmarłego nie mógł się Karol Nawrocki. „Żegnamy niezwykłego człowieka i kapłana, świadka, uczestnika i bohatera polskiej historii, księdza oddanego Bogu i ojczyźnie, ale też sprawom wszystkich skrzywdzonych i potrzebujących” – stwierdził prezydent.

Zwykła śmierć?

Choć Małkowski wyzionął ducha 7 września 2026 r., to za życia był już kilkakrotnie uśmiercany. Najpierw w 2014 r., gdy napadł i obrabował go kryminalista, któremu duchowny pomagał wspierając drobnymi kwotami. W 2022 r. czołowe serwisy informacyjne, łącznie z Polską Agencją Prasową, poinformowały o śmierci kapłana.

Okazało się, że był to fake news powielony na podstawie wpisu na Twitterze.

Gdy Małkowski już naprawdę umarł, to prawicowe media nie roztrząsały przyczyn śmierci.

Podobno kapłan chorował od kilku lat… Choć tak naprawdę nie wiadomo, kiedy i w jakich okolicznościach zaczął niedomagać. Czy podano mu truciznę albo czymś zainfekowano?

Tego nie wiemy… Małkowski był czołową postacią tzw. kościoła smoleńskiego, bezkompromisowo walczył o ujawnienie „sprawców zbrodni”. Wedle teorii lansowanej przez polityków PiS i pisowskie media, od momentu katastrofy w niewyjaśnionych okolicznościach śmierć poniosło kilkanaście osób, które były związane z tragedią smoleńską. Może jedną z nich był ks. Małkowski? Tak czy owak, na wszelki wypadek nie powinno się mówić, że „umarł”. Bezpieczniejsze będzie słowo „poległ”.

Spisek biskupów

Okazuje się, że duchowny miał też wpływowych wrogów w Kościele, którzy chcieli dokopać mu za życia, a nawet po śmierci... Cały artykuł Andrzeja Sikorskiego o... a zresztą o zmarłych dobrze, lub wcale. Więc wcale. Ale artykuł znakomity.