Markety mają promocje, galerie handlowe – wyprzedaże, a Kościół ma relikwie.Wrzesień upłynął w Polsce pod znakiem uroczystych wprowadzeń, peregrynacji i nabożeństw związanych ze szczątkami świętych.
Kult szczątków świętych ma w Polsce długą historię. Trudno jednak nie zauważyć, że kościelni marketingowcy postawili ostatnio właśnie na relikwie. Jest to produkt, którego nie trzeba przeceniać, żeby przyciągnąć wiernych. Nie ma oczywiście żadnych danych, które pozwalałyby powiedzieć, że relikwie są lekarstwem na spadającą frekwencję w kościołach.
Kiedy jednak ogląda się parafialne komunikaty, widać wyraźnie, jak bardzo wprowadzenie relikwii potrafi ożywić życie parafii. Trzeba przecież taką relikwię sprowadzić np. z Watykanu, przygotować relikwiarz, zrobić uroczyste wprowadzenie, zaprosić biskupa; można też urządzić obwoźny show i oczywiście zebrać na to wszystko datki.
Magnes na wiernych
Choć wydaje się to nieprawdopodobne, tylko we wrześniu naliczyliśmy 22 uroczystości związane z relikwiami. Wśród nich znalazło się otwarcie kaplicy Hospicjum Stacjonarnego przy szpitalu w Malborku (2 września). Biskup Wojciech Skibicki oficjalnie wprowadził do niej relikwie I stopnia błogosławionej Rodziny Ulmów. Fragmenty kości Józefa, Wiktorii oraz ich siedmiorga dzieci, pobrane podczas oficjalnej ekshumacji przed ich beatyfikacją, umieszczono w ozdobnym relikwiarzu.
– Niech ich przykład uczy nas cierpliwości w znoszeniu słabości ciała, a ich wstawiennictwo wyjednuje chorym łaskę zdrowia, personelowi medycznemu samarytańską miłość, a umierającym wieczny pokój – mówił podczas uroczystości biskup.Dwa dni później w Żołyni (woj. podkarpackie) do kaplicy Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego abp Adam Szal uroczyście wprowadził relikwie – krople krwi – św. Matki Teresy z Kalkuty. Wydarzenie zorganizowano w przededniu rocznicy jej kanonizacji. W kościele św. Szczepana w mazowieckim Skrzynnie (5 września) bp senior Henryk Tomasik przyjął od warszawskich zakonnic kolejne relikwie św. Matki Teresy z Kalkuty. Żeby podkręcić atmosferę, biskup dodatkowo pokropił wodą odnowioną figurę św. Rocha, który w ludowej tradycji chroni przed zarazą... Cały artykuł Katarzyny Wilk-Wojtczak o procederze tak "odklejonym", a nawet obrzydliwym, że... na łamach tygodnika.