JAKUB JABŁOŃSKI

KLIKNIJ I KUP

TYGODNIK FAKTY PO MITACH
08 października 2026

Wstrząsy

Im bardziej zaostrza się walka przedwyborcza, tym więcej dziwnych zdarzeń dzieje się w polskiej polityce.

 

Ostatnie dni obfitowały w zaskakujące wydarzenia różnej wagi. Dowiedzieliśmy się o marcowym spotkaniu Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem i z grubsza, jaki był przebieg ich rozmowy. Z wiedzy tej płyną kompromitujące prawicę wnioski i mogą wyniknąć niespodziewane dla niej konsekwencje.

Prezydent Nawrocki podpisał ustawę, którą wcześniej zablokował. To jego pierwsza porażka na tym polu.

Sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie wydał tzw. list żelazny jednemu z najsłynniejszych zbiegów przed polskim wymiarem sprawiedliwości, byłemu wiceministrowi u Zbigniewa Ziobry Marcinowi Romanowskiemu. Wprawił tym w osłupienie prokuraturę i obóz rządzący.

Chyba zaskoczył też popleczników i mocodawców uciekiniera.

Ruchy robaczkowe

Sprawa Romanowskiego jest niejednoznaczna. Zachwycony jest reprezentujący go mec.Bartosz Lewandowski, etatowy obrońca oskarżanych pisowców, ściśle powiązany z OrdoIuris. Politycy z prawej strony rozstrzygnięcie sądu chwalą, choć z pewnym wahaniem w głosie. Tak jakby nie byli pewni, czy ich kolega stanąwszy przed obliczem Temidy aby nie będzie mówił zbyt wiele.

Politycy prorządowi list żelazny krytykują, wskazując m.in., że wydał go neosędzia, na dodatek mocno angażujący się w polityczne pyskówki na portalu X. Prokuratura od razu zapowiedziała zaskarżenie tej decyzji do sądu wyższej instancji. Powołuje się na przepisu chwalony w czasie rządów PiS (a w Ministerstwie Sprawiedliwości – Ziobry  z Romanowskim!), zgodnie z którym nie można wystawiać listów żelaznych przy sprzeciwie prokuratury – a tym razem został on wyrażony. Jednak przepis ten wywołuje spory interpretacyjne w orzecznictwie. Sądy przeważnie uznają, że sprzeciw prokuratora nie może być bezwzględnie wiążący, gdyż narusza to zasadę samodzielności jurysdykcyjnej sądów i trójpodziału władzy... Cały artykuł Jakuba Jabłońskiego o "kompletnym skretynieniu polskiej polityki przedwyborczej" na łamach tygodnika.