JAKUB JABŁOŃSKI

KLIKNIJ I KUP

15 października 2026

Smutne święto koalicji

Gdyby obóz rządzący miał co świętować w trzylecie zdobycia władzy, od wczoraj trwałyby huczne uroczystości. Możliwe, że kolejne wybory odbędą się niemal dokładnie za rok. Mimo wyników sondaży koalicjanci wydają się być w dobrych humorach.

Zgodnie z konstytucją elekcja Sejmu i Senatu odbędzie się w jednym z dni wolnych od pracy przypadających w ciągu 30 dni przed upływem czterech lat od rozpoczęcia kadencji.

Zdarzy się to więc między 17 października a 7 (niedziela) lub 11 (Dzień Niepodległości) listopada 2027 r. Decyzję podejmie prezydent Nawrocki, oczywiście kierując się interesem bliskich mu partii: dwóch Konfederacji, PiS oraz ugrupowania Mateusza Morawieckiego.

Wcale więc bym się nie zdziwił, gdyby odszedł od tradycji niedzielnych głosowań w II i IIIRP, a także w PRL i zarządził wybory w narodowe święto, kiedy to prawicowi nacjonaliści będą przeżywać ekscytację i wzmożenie. Gdyby kierował się logiką, byłaby to jedna z pierwszych dwóch możliwych niedziel.

W jakiej atmosferze demokraci obchodzą trzylecie swojego spektakularnego zwycięstwa(11,6 miliona głosów)?

Plusy i minusy

Przed nami jeszcze jedna czwarta kadencji, czyli spora jej część. W praktyce jednak wiadomo, że co nie zostało dotąd rozpoczęte, nie zostanie już zakończone. Nie powstanie elektrownia atomowa, Centralny Port Komunikacyjny (który teraz nazywa się Portem Polska) ani fabryka samochodów elektrycznych. Nie ulegną liberalizacji przepisy anty aborcyjne – w każdym razie nie tak, jak tego oczekiwali młodzi ludzie do późna w nocy stojący w kolejce do lokalu wyborczego na wrocławskim osiedlu Jagodno. Andrzej Duda nie zostanie postawiony przed Trybunałem Stanu za przynajmniej kilkakrotne złamanie ustawy zasadniczej, Jarosław Kaczyński – pociągnięty do odpowiedzialności za przeprowadzenie cichcem zamachu stanu przeciw demokratycznemu państwu, a „przewalacze” z pisowskiej ekipy – nie zostaną wsadzeni do więzień. Nie będzie usprawnienia systemu opieki zdrowotnej, nauczyciele nie dostaną pensji w wysokości średniej gusowskiej... Cały artykuł Jakuba Jabłońskiego o "Tusku musisz, ale... nie za bardzo potrafisz" na łamach tygodnika.