JAKUB JABŁOŃSKI

KLIKNIJ I KUP

TYGODNIK FAKTY PO MITACH
13 sierpnia 2026

Zwierzchnik

Dla Karola Nawrockiego miniony rok był całkowitą porażką.

 

W ten weekend, jak co roku od czasów ministra Błaszczaka, z ogromnym przepychem i wielką pompą będziemy świętować rocznicę „cudu nad Wisłą”. Młodszym rocznikom zapewne wydaje się, że to największy powód do chwały oręża polskiego – oczywiście na równi z Powstaniem Warszawskim i wyczynami żołnierzy wyklętych. Ostatecznie wiedzą, że lord Edgar Vincent d’Abernon uznał bitwę warszawską 1920 r. za osiemnastą najważniejszą potyczkę w dziejach świata. Nie wiedzą natomiast, że w ogóle nie był on historykiem, nie posługiwał się warsztatem akademickim i w związku z tym nie jest uważany za zawodowego badacza. Był dyplomatą, politykiem i finansistą, a w czasie wojny polsko-bolszewickiej – członkiem brytyjsko-francuskiej Misji Międzysojuszniczej w Warszawie. Jego książka, do której tak chętnie wbici w dumę się odwołujemy, jest tylko osobistym dziennikiem z tamtych czasów.

W Warszawie nadwiślańskimi bulwarami przeciągną więc kolumny najprzeróżniejszychpojazdów i przedefilują zastępy wojsk, nad głowami przelecą samoloty i śmigłowce (w tym roku pewnie też i drony, bo to one teraz przesądzają o losach bitew). Naród będzie upojony i uspokojony siłą jego państwa („nie oddamy ani guzika”), a rosyjscy wojenni analitycy będą śmiać się do rozpuku, bo przecież dobrze wiedzą, że stan uzbrojenia polskiej armii niewiele zmienił się od czasów Błaszczaka i jego poprzednika Macierewicza, czego symbolem są dwa zestawy Patriotów oraz trzy sztuki samolotów F-35.

Będą oczywiście także wystąpienia polityków. Wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz, który teraz prowadzi wstępne poufne rozmowy z Donaldem Tuskiem, aby po wyborach zastąpić tego ostatniego na funkcji premiera (gdyby koalicja demokratyczna zdołała utrzymać większość), wypowie wiele podniosłych i pięknie brzmiących słów. Generalicja jednak swojego ministra wysoko nie ceni, uważa, że nie zna się na wojsku, choć pewnie prosto w oczy mu tego nie mówi. Ostatnio jednak w jednej z medialnych wypowiedzi gen. Polko nie gryzł się w język... Cały artykuł Jakuba Jabłońskiego o roku "głowy Państwa" na łamach tygodnika.