Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej filharmonii podczas uroczystości Dnia Republiki. Święta Azerbejdżanu upamiętniającego powstanie pierwszego nowoczesnego państwa azerskiego – Demokratycznej Republiki Azerbejdżanu.
Szczęki opadały kilka razy, bo występował tam zespół Seven Beauties, złożony z niezwykle utalentowanych i powabnych skrzypaczek, kierowanych przez kompozytorkę, wokalistkę i pianistkę Turan Manafzade. Wśród nich była też przedstawicielka Węgier, co zaciekawiło zebranych Polaków. Nie wszyscy wiedzieli, że jej praprzodkowie przybyli do Europy Środkowej z azjatyckich stepów. Ujrzeli Nizinę Węgierską, krainę Pusztą zwaną, po słowiańsku jako „pusta” wymawianą, i poczuli się jak na stepach u siebie. I zostali na dłużej. Dowodząc, że emigracja, zwłaszcza masowa, wzbogaca cywilizacyjnie miejscowych i sąsiadów.
Jednak owe przysłowiowe szczęki zebranych tam licznych reprezentantów polskiego parlamentu, rządu, świata religii, nauki i kultury opadły już na wstępie. Podczas przemówienia JE ambasador Nargiz Gurbanowej, syntetyzującego historyczne i współczesne relacje polsko-azerbejdżańskie. Prezentującego ostatnie osiągnięcia Azerbejdżanu na arenie wewnętrznej i międzynarodowej aż po przekonującą wizję roli Azerbejdżanu jako przyszłego lidera i gwaranta regionalnej polityki bezpieczeństwa.
Obecni i przyszli studenci wszelkich akademii dyplomatycznych, korzystając z tego przemówienia, powinni uczyć się sztuki oczarowywania gospodarzy i eleganckiego prezentowania polityki władz, które ambasador reprezentuje.
Szczęki opadły nie tylko z powodu treści wygłoszonego przemówienia, lecz także i formy.
JE ambasador Nargiz Gurbanowa wygłosiła je symbolicznie na zakończenie swej misji w pełni po polsku. Wygłosiła, nie jedynie przeczytała, jak to innym ambasadorom się zdarzało. Wygłosiła nienaganną, piękną polszczyzną. Przestrzegając rygorów polskiej gramatyki lepiej niż niejeden polski parlamentarzysta.
Dama dyplomacji
Ten popis sztuki dyplomacji można zrozumieć znając życiorys JE Gurbanowej. Pomimo młodego wieku zdążyła już ukończyć wydział stosunków międzynarodowych na uniwersytecie w Baku oraz wydział zarządzania międzynarodowego… Cały felieton redaktora Piotra Gadzinowskiego na łamach tygodnika.