PIOTR GADZINOWSKI

KLIKNIJ I KUP

TYGODNIK FAKTY PO MITACH
14 maja 2026

One way ticket

Zazdrościcie panu posłowi Zbigniewowi Ziobrze jego gładkiego wjazdu do USA?

 

Wjazdu bez wielogodzinnego oczekiwania na przybycie stosownego oficera amerykańskiej straży granicznej. Przechodzenia żmudnej i upokarzającej procedury sprawdzającej tożsamość migranta. Poniżającej każdego herolda wolności osobistej, przybyłego ze zniewolonej Europy Środkowo-Wschodniej, krzyżowym ogniem pytań podchwytliwie dociekliwych. Wymagających od nielegalnego jeszcze wtedy migranta skrupulatnych odpowiedzi na pytania o popełniane wcześniej przestępstwa oraz kary poniesione za nie.

Bez dodatkowych deklaracji, że tak naprawdę te kary niesłuszne były, bo czyny uznane za przestępstwa w rzeczywistości jedynie walką o wolność były. Wolność naszą i waszą.W Polsce mamy prawdę czasu i prawdę ekranu. Każdy posiadacz smartfona to wie. WUSA jest jeszcze prawda przymusowych formularzy do wypełniania. Uderzająca w inteligencję każdego herolda wolności przybywającego z wiecznie zniewolonej Europy Środkowo-Wschodniej.

Procedur ciągle nieskończonych. Bo zaraz po ujawnionych przestępstwach trzeba wyjawić wszystkie przechodzone choroby. Od syfilisów po schizofrenie. Choroby wcześniej zdiagnozowane, uświadomione, ale też choroby jedynie potencjalnie nas dotykające.

Jeszcze co prawda nie zdiagnozowane, te przenoszone prawdopodobnie. Każde ich zatajenie może skutkować też anulowaniem wstępnej posiadanej zgody na przylot do USAi deportacją nas już z lotniska. Na koszt deportowanego!

Wtedy kończy się nasz sen o Ameryce – ojczyźnie wolnych ludzi, zaczyna nerwowe poszukiwanie kasy na opłacenie nieprzewidzianego biletu powrotnego. Nawet narastająca świadomość, że taki powrót to jednak też wielkie oszczędności na przyszłość – bo przecież przez przynajmniej dziesięć najbliższych lat nie będziemy musieli kupować kolejnego biletu do USA, bo mamy niepisany, ale skuteczny zakaz wjazdu tam – nie zawsze uwolni nas od początkowego stresu. Żalu za utraconą Ameryką… Cały felieton redaktora Piotra Gadzinowskiego na łamach tygodnika.