PIOTR GADZINOWSKI

KLIKNIJ I KUP

TYGODNIK FAKTY PO MITACH
05 lutego 2026

Indie Zachodnie bis

Zawarte właśnie porozumienie handlowe Unii Europejskiej z Indiami, to kolejny gwóźdź do trumny niedawnego podziału świata. A na pewno jego medialnych kreacji.

 

Jeszcze zeszłego roku powszechne było w Polsce takie o świecie mniemanie. Nasz zglobalizowany świat dzieli się na dobry, liberalny gospodarczo i demokratyczny politycznie Zachód. Wyznający religię wolnego handlu, poszanowania praw człowieka i prawa międzynarodowego też. Pod politycznym i moralnym przewodem Stanów Zjednoczonych, zwanych obrońcami wolnego świata.

Po drugiej stronie plasowany był zły, bo gospodarczo etatystyczny i autorytarny politycznie Wschód. Z wyrastającymi na jego lidera Chinami.

Pomiędzy tymi dwoma blokami pętało się globalne biedne Południe. Szukając swego miejsca w gronie wasali Zachodu lub Wschodu.

Takie mniemanie pochodziło jeszcze z ubiegłego wieku, z czasów pierwszej „zimnej wojny”. Kiedy ów Zachód politycznie oparty był na USA i Europie Zachodniej. Kiedy przywódcą politycznego Wschodu był ZSRR i jego blok „państw socjalistycznych”. Kiedy ówczesne Południe zwane było Trzecim Światem. Ludnym, ale materialnie biednym.Bogatym jedynie w klęski głodu.

Dziś przywódca „demokratycznego Zachodu” pan prezydent Trump ogłasza rozbrat z przestrzeganiem uważanych za archaiczne praw człowieka i krępującym go prawem międzynarodowym. Porzuca też religię wolnego handlu na rzecz ukochanej przez niego wolności wojen celnych.

Opuszczony przez USA sztandar wolnego handlu przejmują autorytarne politycznie, ale turbowolnorynkowe gospodarczo Chiny. Porzucone przez prezydenta Trumpa „prawa człowieka”, zwłaszcza konieczność przestrzegania ich u siebie i innych, pozostały, niczym karta z Czarnym Piotrusiem, w rękach Komisji Europejskiej. Karta bezużyteczna teraz, jak język angielski z anegdoty o Himilsbachu i Maklakiewiczu... Cały felieton redaktora Piotra Gadzinowskiego na łamach tygodnika.