W Sejmie działa 276 zespołów parlamentarnych z mchu i paproci, które zajmują się mydłem i powidłem.
Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz
W grudniu 2024 r. powstał Parlamentarny Zespół ds. Obrony Gietrzwałdu. Wieś położna jest na Warmii niedaleko Olsztyna i w czasach słusznie minionych nazywała się Dietrichswalde. Choć Niemcy zostali stąd przegonieni, to resentymenty pozostały. Sieć handlowa Lidl upatrzyła sobie Gietrzwałd na budowę wielkiego centrum dystrybucyjnego i składowiska odpadów, co dla Polaków było bezczelną prowokacją.
Bluźniercza inwestycja miała bowiem powstać w okolicy sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Według środowisk narodowo-katolickich, taki obiekt zbezcześciłby kult sanktuarium maryjnego, oszpeciłby krajobraz i zaburzył harmonię miejsca, w którym doszło do jedynych w Polsce objawień maryjnych zatwierdzonych przez Kościół. Pomimo buńczucznych zapowiedzi Niemcy wystraszyli się polskiej husarii parlamentarnej złożonej z 8 posłów pod wodzą Włodzimierza Skalika z Konfederacji i po wielomiesięcznych bojach oświadczyli, że Lidla w Gietrzwałdzie jednak nie będzie.
W obronie kaszanki
Dzielni posłowie Konfederacji założyli też Parlamentarny Zespół ds. Obrony Polskiego Tatara i Prawa do Spożywania Mięsa. Jak wiadomo, antymięsne restrykcje chciał wprowadzić w Warszawie Rafał Trzaskowski, o czym w lutym 2023 r. alarmowały media powołując się na raport międzynarodowej organizacji C40 Cities, zrzeszającej ponad 90 największych miast świata, oprócz Warszawy także Londyn, Paryż i Nowy Jork.
W odpowiedzi na kryzys klimatyczny włodarze miast zarekomendowali, by ograniczyć spożycie mięsa do 16 kg i nabiału do 90 kg na osobę rocznie. Wywołało to histeryczną
reakcję prawicy, która oskarżyła Trzaskowskiego o przygotowywanie holokaustu polskiejtradycji narodowej, która opiera się na kaszance, schabowym i tatarze.
PiS reprodukuje konie
Posłowie PiS pod wodzą Kazimierza Chomy założyli Parlamentarny Zespół ds. Ochrony i Rozwoju Hodowli Koni Arabskich w Polsce. Zdaniem pisowców, sytuacja w stadninach jest bardzo trudna, zanotowały one gigantyczne straty i trzeba robić wszystko, żeby uratować cenne hodowle... Cały artykuł Andrzeja Sikorskiego o "zespołach parlamentarnych z mchu i paproci" na łamach tygodnika.