Na początku był chaos. Potem był kler, który wymyślił sobie Boga, a jeszcze później ten Bóg stworzył ludzi i pieniądze, by ci pierwsi mogli je przekazywać klerowi. PSL pojawiło się znacznie później, ale świetnie wpisało w schemat.
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński nawiedzili biskupów obradujących w Warszawie na 404.posiedzeniu Konferencji Episkopatu Polski (KEP). Spiskowali o możliwości poprawienia kleszych humorów pieniędzmi przekazanymi im na wypadek wybuchu jakiejś wojny.
Pomysł spodobał się czarnym, bo z radością krzyczeli, że pieniądze na wojnę im się należą (jak ciotce Kosiniaka-Kamysza tytuł błogosławionej, „FpM” 17/26). Niedługo później w sieci ukazała się broszura „Poradnik proboszcza na czas sytuacji kryzysowej lub zagrożenia wojną”, wydana przez Uniwersytet WSB. Książeczka zawiera szereg oczywistych i mało użytecznych rad dla proboszczów, co powinni zrobić przed, a co po wybuchu wojny. Ujął mnie list duszpasterski, który – w ocenie autorów „Poradnika…” – powinien być odczytywany podczas mszy, w skrócie: Bój – jedność – miłość – Kościół(„FpM” 16/26). Obiecałem, że przygotuję dla proboszczów zestaw rad, co teraz właśnie czynię w formie autorskiego dekalogu.
1. Kup z partnerką domek. Nie ty dla niej, tylko jako współwłasność. Jednocześnie przygotujcie notarialnie testamenty, w których uczynicie się jedynymi spadkobiercami. (Jeśli Bóg ją wezwie – ocalisz dom). Dokładnie to samo zrób z drugą partnerką.
2. Wykonaj dobrej jakości zdjęcia wartościowych obrazów z kościoła i nie zapomnij zapisać ich dokładnych wymiarów. Potem dyskretnie zamów kopie wszystkiego co wartościowe. Podmień oryginały na podróbki i wywieź do domów obu kochanek. Te prawdziwe już do kościoła nie wrócą, ale gdyby ktoś się skapnął, co zrobiłeś – wytłumaczysz się troską o bezcenne zabytki... Cały felieton redaktora naczelnego Faktów po Mitach Dariusza Cychola na łamach tygodnika.